|
|
Wybrane okazje aukcyjne!
PRIMERA 1.9 DCI, 2003 SUPER STAN!! PEWNY ZAKUP!! (numer 377816574) WITAM MAM DO ZAOFEROWANIA PRZEPIĘKNEGO NISSANA PRIMERE 1.9 DCI Z 2003 r. AUTO ZAREJESTROWANE NA KANCELARIĘ PRAWNICZĄ CO DAJE GWARANCJĘ BEZPIECZNEGO ZAKUPU SAMOCHÓD NIE WYMAGA ABSOLUTNIE ŻADNEGO WKŁADU FINANSOWEGO REGULARNIE SERWISOWANE PO PRZEGLĄDZIE: WYMIENIONY PASEK ROZRZĄDU, PŁYNY, OLEJ DYNAMICZNY I ZARAZEM OSZCZĘDNY SILNIK DCI O MOCY 120KM SAMOCHÓD UŻYTKOWANY WYŁĄCZNIE W RUCHU MIEJSKIM Wyposażenie: poduszki powietrzne przednie i boczne kurtyny powietrzne systemy ABS, EBD, ESP, Brake Assist (wspomaganie siły hamowania) 3 punktowe pasy bezpieczeństwa dla wszystkich pasażerów pasy bezpieczeństwa z napinaczami i ogranicznikami napięcia immobilizer automatyczna klimatyzacja centralny zamek elektrycznie regulowane szyby we wszystkich drzwiach elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka fotel kierowcy z pełną regulacją komputer pokładowy monitor w konsoli centralnej N-FORM radioodtwarzacz płyt CD Nissan Primera 1.9 dCi - Dane techniczne ...Drzwi z witrażem 990 zł - transport gratis FV ! (numer 384193333) DRZWI ANTYWŁAMANIOWE Z WITRAŻEM!!!
TYLKO 990 zł BRUTTO!!!
WYSTAWIAMY FAKTURY VAT!!!
NA TERENIE POLSKI TRANSPORT GRATIS TYLKO PRZEZ OKRES TRWANIA TEJ AUKCJI !!!
DRZWI WYSYŁAMY W KAŻDE MIEJSCE POLSKI.
DRZWI POSIADAJĄ GWARANCJĘ - 1 rok gwarancji!!!
OCIEPLONE PIANKĄ POLIURETANOWĄ!!!
DRZWI Z SIATKĄ ANTYWŁAMANIOWĄ!!!
BLACHA STALOWA GRUBOŚCI 0,8 mm
OŚCIEŻNICA STALOWA 2,0 mm
ZAWIASY ANTYWŁAMANIOWE - 3 szt.
SKRZYDŁO POSIADA 11 RYGLI, KTÓRE WYCHODZĄ Z 5 MIEJSC
BOLCE STALOWE ANTYWYWAŻENIOWE - 2 szt.
BLOKADA DZIENNA
W SKŁAD KOMPLETU WCHODZI:
- skrzydło antywłamaniowe z ościeżnicą stalową
- zamek z wkładką
- szyld z klamką
- próg ze stali nierdzewnej
DRZWI POSIADAJĄ APROBATĘ TECHNICZNĄ DRZWI ANTYWŁAMANIOWYCH ITB I ŚWIADECTWO KWALIFIKACYJNE ITB ODPORNOŚCI NA WŁAMANIA KLASY II
Na innych aukcjach drzwi posiadają w przekroju plaster miodu i są dużo tańsze. Nasze drzwi mają w przekroju mają siatkę antywłamaniową i są ocieplane pianką.
PROWADZIMY SERWIS GWARAN...
Kącik dowcipnisia!
Wraca z pracy zmeczony glodny maz. Troskliwa zona pyta sie: - Pewnie jestes glodny? Moze otworze ci puszke? - Cipuszke pozniej, najpierw daj jesc.
P: Co je zolnierz? O: Zolnierz je obronca (bylo: socjalistycznej) ojczyzny...
P: Co ma zolnierz? O: Zolnierz ma stac na strazy obrony ....
P: Co ma zolnierz pod lozkiem? O: Zolnierz pod lozkiem ma utrzymywac porzadek...
P: Co ma zolnierz w plecaku? O: Zolnierz w plecaku ma nosic swoje rzeczy...
P: Co ma zolnierz w spodniach? O: Zolnierz w spodniach ma chodzic dlugo i oszczednie...
P: Ile zolnierz ma par butow i z czego? O: Zolnierz ma dwie pary butow, z czego jedna w magazynie.
P: Jaki ma zolnierz plaszcz i po co? O: Zolnierz ma plaszcz dlugi po kolana...
P: Do czego sluzy zolnierzowi chlebak? O: Do noszenia granatow (zeby sie nie chlebotaly).
W wasach dyrygenta mieszkala pchla. Pewnego dnia budzi sie i czuje, ze jest cholernie zimno. Pomyslala, pomyslala i zmienila nosiciela. Przeniosla sie do czupryny kontrabasisty. Ale gostek lysial, wiec tam tez bylo jej zimno. Skakala po muzykach, az wreszcie dotarla do skrzypaczki i zamieszkala u niej we wlosach lonowych, gdzie bylo bardzo cieplo. Nastepnego dnia jednak budzac sie, spostrzegla ze znow jest zimno. Patrzy, i widzi ze znowu jest u dyrygenta.
General wizytuje dywizje Czerwonych Beretow. Przechadza sie przed najlepszym batalionem, wymachujac szpicruta. Widzac u jednego z zolnierzy niedopiety guzik, uderza go w brzuch i pyta: - Bolalo? - Nie - Dlaczego? - Bo jestem komandosem! Zadowolony z odpowiedzi general daje zolnierzowi tydzien urlopu. Idac dalej zauwaza zolnierza z rozwiazanym butem. Uderza go w brzuch i pyta: - Bolalo? - Nie - Dlaczego? - Bo jestem komandosem - Dac mu odznake wzorowego zolnierza! - rozkazuje general. Dochodzac do konca szeregu general spostrzega w rozporku zolnierza wystajacego chu*a. Uderza w niego szpicruta i pyta: - Bolalo? - Nie - Dlaczego? - Bo to nie moj, tylko kolegi z drugiego szeregu!
pokusa
Potrafie wszystkiemu sie oprzec z wyjatkiem pokusy. - Oscar Wilde
Sierotka Marysia idzie do lazienki wykapac sie. Krasnoludki chca ja podgladac, jednak sa za male, aby dosiegnac dziurki od klucza. Uradzily wiec, ze stana jeden na drugim, a ten na gorze bedzie ja podgladal i bedzie mowil pozostalym co widzi. Gdy juz dosiegnal dziurki od klucza, mowi: -Zdjela stanik! -Zdjela stanik, zdjela stanik, zdjela stanik - powtarzaja szeptem jeden drugiemu, az wiesc doszla do stojacego na dole. -I co, i co, i co? - pytanie wraca do tego na gorze. -Zdjela majtki! -Zdjela majtki, zdjela majtki, zdjela majtki... -I co, i co, i co? -Nic, stoi. -Mnie tez, mnie tez, mnie tez...
- Tramwaj sklada sie z tramwaju wlasciwego i szyn. Szyny ukladaja tramwajarze, tramwaj prowadzi MOTORniczy. Dla porownania: Na MOTORZE jezdzi motoCYKLISTA a CYKLAMI zajmuje sie teoretyk grafow.
Rzecz sie dzieje w Republice Poludniowej Afryki. Do jednego z licznych sklepow z bronia przychodzi bialy klient i chce kupic pistolet. - Prosze bardzo - mowi sprzedawca - niech pan sobie wybierze, mamy duzy wybor. Klient oglada i przebiera w koncu wybral jeden: - Ten jest OK, ale czy moglbym go gdzies wyprobowac? - No pewnie! Niech pan wyjdzie na ulice i sobie postrzela do czarnych! - Nie...do ludzi nie bede strzelal - odpowiada klient. - Eee tam,to tylko czarni! Facet dal sie przekonac, wyszedl na ulice, rozglada sie i widzi lektyke w ktorej siedzi jakis bialy, a niesie ja czterech czarnych. Przymierzyl sie...PACH!!! - czarny lezy. Lektyka sie zatrzymala. Facet z lektyki wyglada przez okienko, zeby zobaczyc co sie dzieje, po czym wola zalamany: - Niech to szlag trafi!!! Trzeci kapec w tym tygodniu!!
- Panie Rumian, czy mozna zarazic sie choroba weneryczna od deski klozetowej? - Mozna, ale znam przyjemniejsze sposoby.
Mosiek budzi sie w nocy i widzi, ze z jego loza wystaja TRZY pary nog. Jeszcze troche zaspany liczy dla pewnosci: - Moje nogi, Salci nogi, a to czyje nogi??? Powtarza: - Moje nogi, Salci nogi, a to czyje nogi??? Wyskakuje z lozka i jeszcze raz liczy: - Moje nogi, Salci nogi... a ja sie glupi denerwowal!
Muj tata zawsze mi mowil ze lepiej jest dawac niz brac.... A On z zawodu jest bokserem ....
Opisy dla gg!
Pour alle a mon maison vous payez pour respire
1939-1945-Turnee HITLERA po Europie
Skąd wiesz że ja chce z Tobą być? Nie potrzeba mi Twych pustych słów!
z kasa jest jak z sraj taśmą zawsze zamalo - do dupy :/
Przyjaciół dość nabędziesz, gdy mało brać, wiele dawać będziesz.
Miłość jest piękna ale tylko wtedy gdy jest wzajemna =]
NiE cHcE żAłOwAć ŻaDnYcH cHwIL ChOcIaŻ WiEm Że NiE ByŁo KoLoRoWo...
ZbytWieleWspomnień... ...NieChcętakDłużej... ...JaNadalKocham...=(
CHWDP- Chowaj wszystko do plecaka
Lubie kobiety ale nie automaty na monety
Coś dla miłośników gier!
Remote Assault Remote Assault to w pełni trójwymiarowa strategia czasu rzeczywistego, w której gracze obejmują dowództwo nad różnorodnymi typami futurystycznych jednostek militarnych i muszą poprowadzić je do szeregu zwycięstw. Gra posiada spójną i wciągającą kampanię oraz odznacza się realistycznym odwzorowaniem pola walki.Marvel: Ultimate Alliance Marvel: Ultimate Alliance to kolejna gra z gatunku action-cRPG zainspirowana komiksowym uniwersum Marvela. W założeniu podobna do serii X-men Legends, wprowadza jednak wiele nowości, czyniących tytuł jeszcze bardziej atrakcyjnym dla wielbicieli superbohaterów.
Wiem czyli nic nie wiem!
złoże,
złoże, naturalne nagromadzenie kopaliny w skorupie ziemskiej lub na jej powierzchni, w takiej formie i ilości, które umożliwiają jej gosp. wykorzystanie obecnie lub w przyszłości. Czynnikami decydującymi o uznaniu skupienia kopaliny za z. są: wielkość zasobów kopaliny, zawartość składnika użytecznego w kopalinie (np. procentowa zawartość metalu w rudzie) i jej parametry jakościowe (np. skład chem. i miner. umożliwiające zastosowanie wydajnych technologii przeróbki), budowa geol. terenu, forma utworów geol. zawierających kopalinę, warunki eksploatacji górniczej (np. zawodnienie, występowanie gazów, aktywność sejsmiczna) oraz czynniki gosp.-ekon.: ceny surowców miner. uzyskiwanych z kopaliny, poziom techniki górniczej, koszty budowy zakładu górniczego; ważne jest też położenie geogr., które wpływa zasadniczo na możliwość wykorzystania z., co jest uzależnione od warunków klim., zaludnienia obszaru, sieci komunik., czynników ochrony środowiska (parki nar., rezerwaty) oraz czynników waru...biotechnologia
biotechnologia [gr. bíos życie, téchnē sztuka, rzemiosło, lógos słowo, nauka], interdyscyplinarna dziedzina nauki posługująca się wiedzą z biochemii, mikrobiologii i nauk inżynieryjnych, obejmująca różne kierunki techn. wykorzystania materiałów i procesów biol. (w szczególności obejmuje procesy biosyntezy i biotransformacji przebiegające z udziałem drobnoustrojów, kultur tkankowych roślinnych i zwierzęcych in vitro oraz enzymów, a także izolację otrzymanych w ten sposób bioproduktów). Na jej podstawie opracowuje się technologie realizowane w skali przem.; wytworami b. są białka stosowane jako katalizatory w produkcji innych substancji lub stanowiące produkt końcowy (leki, szczepionki) oraz nowe transgeniczne organizmy: bakterie, grzyby, owady, rośliny i zwierzęta powstałe w wyniku wprowadzenia do nich obcych genów (transgenów), a także nowe metody terapii genowej, zestawy odczynników diagno...
Dobre podstawy naukowe!
MICKIEWICZ Adam Mickiewicz, Do młodości, rękopis pierwszej wersji Ody do młodości, Kowno 1820
Adam Mickiewicz, pomnik w Warszawie
Antoni Kurzawa, Mickiewicz budzący geniusza poezji, 1889
największy poeta polski; urodził się i młodość spędził na Litwie, której przeszłość i teraźniejszość stała się kanwą licznych jego utworów (m.in. Konrad Wallenrod, Dziady, Pan Tadeusz); strony rodzinne opuścił w roku 1824 po procesie Filomatów i Filaretów, w którym był jednym z oskarżonych; podróżuje po Rosji, Europie - w końcu osiada w Paryżu; moment wydania I tomu Poezji M. (Wilno, 1822) wyznacza początek epoki romantyzmu w lit. pol.: w programowej Odzie do młodości oświeceniowemu racjonalizmowi ("mędrca szkiełko i oko") przeciwstawia romantyczne "czucie i wiarę"; pozycję M. na pol. scenie literackiej gruntują powieści poetyckie Grażyna (1823) i Konrad Wallenrod (1828), wnoszące aktualną problematykę patriotyczną, oraz Sonety krymskie (1826); apogeum twórczości M. przypada na okres tuż po powstaniu listopa...POLSKA. SZTUKA. SZTUKA PO 1945 Magdalena Abakanowicz, Aliteracje z cyklu 18 postaci siedzących, 1974-76
Maria Jarema, Rytm VII, 1958
Alina Szapocznikow, Ekshumowany, 1954-55
Polska sztuka po 1945, Leszek Sobocki, Polak 79 (imaginowany portret papieża Jana Pawła II), 1979
Katarzyna Kozyra, Piramida Zwierząt, 1993
Władysław Strzemiński, Powidok światła. Kobieta w oknie, ok. 1948
Roman Opałka, 1965/1- ∞ Detal 1-35327
w związku z odbudową kraju ARCHITEKTURA I URBANISTYKA stały się jednymi z ważniejszych dziedzin życia; powstają nowe miasta (Nowa Huta, Nowe Tychy); w architekturze od 1949 narzucony zostaje eklektyzm i fasadowość stylu socrealistycznego (MDM w Warszawie, plac Centralny w Nowej Hucie). Okres po 1956 to dominacja planów urbanistycznych nad architekturą, koncentrowano się na kompozycji układów przestrzennych, sprowadzając poszczególne budynki do najprostszej bryły i funkcji; na tle stypizowanych osiedli wyróżniają się Sady Żoliborskie i Osiedle Szwoleżerów w Warszawie (H. Skibniewska); nowator...
Czas poczytać!
ł. Nagle wydało mu się, że człowiek, który go uratował, odszedł. Zaniepokojony, podźwignął głowę.
Ksiądz Siecheń, usłyszawszy szmer, przyklęknął. Morawiec uspokoił się. Z powrotem oparł głowę o ziemię.
- Myślałem, że pan odszedł - szepnął. - Nie odejdzie pan teraz?
- Ależ nie, na pewno nie odejdę - zapewnił go proboszcz. - Zostanę przy panu. Pan chyba nie jest tutejszy, prawda? Bo tu wszyscy znają te bagna, nawet w dzień omijają je z daleka.
Morawiec milczał chwilę.
- Nie, nie jestem tutejszy - powiedział wreszcie z przymusem w głosie. - Nie znam tych stron.
- Zabłądził pan?
- Tak.
Od Zelwianki powiało ostrym chłodem. Proboszcz pochylił się nad leżącym.
- Jeżeli czuje się pan na siłach, to lepiej by było, żeby pan wstał, dobrze? Poprowadzę pana. Ziemia jest wilgotna, a pan już i tak przemarzł i przemókł. Można przeziębić się.
Głos mówiącego z bardzo daleka dobiegał do Morawca. Czuł coraz większe znużenie i senność.
- Jeszcze chwilę - wymamrotał.
Ksiądz Siecheń dotknął jego czoła: było
klasycznej sceny zazdrości?
- Jak to, dopiero teraz to zauważyłeś? Cóż za refleks!...
- Dobrze, nie będę się nią zajmował. Jeśli jej coś upadnie, celnym kopem usunę to pod przeciwległą ścianę, drwiąco przy tym rechocząc.
- Mam nadzieję, że będzie to surowe jajko - powiedziałam mściwie i wreszcie przestałam się wygłupiać. Myśl o kopaniu surowego jajka usatysfakcjonowała mnie dostatecznie.
Cała awantura okazała się niepotrzebna, bo nazajutrz dziewczyna zniknęła. Nie znaczy to, że ktoś ją porwał albo że przepadła jakoś tajemniczo, po prostu wyniosła się ze swojego pokoju, w którym zamieszkał ktoś inny. Doznałam ulgi przemieszanej z niezadowoleniem z siebie i postarałam się o niej zapomnieć.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że wylęgły się nowe problemy. Nocne życie na ulicy pod Grand Hotelem przybrało rozmiary nie do zniesienia i grzmiało tak, jakby się tam odbywał co najmniej start do rajdu Monte Kalwaria. Mnie to specjalnie nie przeszkadzało, bo sen mam, chwała Bogu, kamienny i jeśl
nie po mnie?
Nagle drgnął i poczerwieniał.
- Anna! spójrz mi w oczy... Rozumiem teraz! - w oczach jego błysnęła wściekłość. - To ty wszystko tak uknułaś, ty... żmijo! Poszłaś na policję zadenuncjować, chcesz się mnie pozbyć, tak? Już zapomniałaś, jak wyciągnąłem cię z rynsztoka zdychającą... ale poczekaj, nie ciesz się za wcześnie...
Przyciągnął ją do siebie i podniósł rewolwer.
- Grzegorzu - powiedziała spokojnie - nigdzie nie chodziłam.
- Kłamiesz!
- Twoje sprawy nic mnie w tej chwili nie obchodzą. Tam przyszedł ktoś do mnie.
- Do ciebie?
- Tylko do mnie, rozumiesz? Chociaż nie wiem, czy jest pewny, że to jestem ja. Może tylko podejrzewa... ale to wszystko jedno!
Na dole coraz gwałtowniej się dobijano.
- Kto nie jest pewny? Co ty wygadujesz? Kto podejrzewa?
Wzruszyła ramionami.
- Zobaczysz? Mogę cię tylko zapewnić, że tam za drzwiami stoi ktoś, kogo jeszcze bardziej nienawidzę niż ciebie. Wystarczy ci to? No więc... schodzisz czy nie? Bo jeśli nie...
- Poczekaj! - jeszcze nie dowierz
|