l

.
czegos brakuje
determinator
praworządność
dominanta
lód

 

Wybrane okazje aukcyjne!


__NAJDROŻSZY KWIAT ŚWIATA __120 000 ZŁ __ZOBACZ (numer 382307226)


#user_field .pageContent #user_field .pageContent a #user_field .menu-bottom #user_field .main-menu #user_field .active-menu #user_field .active-submenu #user_field .top-menu #user_field .header #user_field .text #user_field .footer #user_field .company #user_field .slogan ...

******TESTER LAKIERU-ALT-SPRAWDŹ KUPOWANE AUTO (numer 381219175)


#user_field a.menu #user_field a:visited #user_field a:link #user_field a:hover #user_field a.linki #user_field TD.stopka #user_field TD #user_field SELECT #user_field img.obraz { font-size: ...

Kącik dowcipnisia!



B˘g wys?a? DziewicŠ Orleaäskź do piek?a, žeby je nawr˘ci?a.
Za tydzieä telefon:
- Tu Dziewica Orleaäska, zaczŠ?am pali? papierosy.
- Trudno, wykonuj zadanie.
Minź? kolejny tydzieä. Telefon:
- Tu Dziewica Orleaäska, zaczŠ?am pi? alkohol.
- To juž gorzej, ale nawr˘cisz siŠ. BŠdzie ci to przebaczone.
Po kolejnym tygodniu telefon.
- Tu Orleaäska...


Maz po dwoch latach wraca z wojska:
- chodz, Hanus, pokochamy sie.
- nie moge, mam okres...
- to od dolu!
- mam hemoroidy...
- tak ?! to moze powiesz jeszcze, ze cie zeby bola ?


- Kim jest ta kobieta, z ktora widzialem cie wczoraj na przyjeciu?
- Moja druga zona.
- A co sie stalo z pierwsza?
- Zostala w domu.


Pijak z?apa? nad morzem z?otź rybkŠ i ona obieca?a mu spe?ni jego 3 žyczenia
w zamian za wolno??. Pierwsze žyczenie:
- Niech woda w rzekach zmieni siŠ w wino!
Pijak podbiega do wp?ywajźcej do morza rzeczki, pr˘buje i rzeczywi?cie,
?wietne wino.
- To to niech ca?a woda w morzach zmieni siŠ w w˘dkŠ!
Pr˘buje wody z morza, ?wietna w˘da. Facet ma jeszcze trzecie žyczenie, my?li,
my?li, my?li, nic mu nie przychodzi do g?owy, w koäcu m˘wi
- No, z?ota rybko jeszcze p˘? litra i jeste?my kwita.


Dla lamerow slownictwo :

*UsNtPK*

- Czy moja zona juz urodzila?
- Tak, trojaczki!
- No widzi siostra jaka mam dobra rure!
- Ale musi ja pan przeczyscic, bo cala trojka jest czarna...


Zgryzliwy lekarz slepy na jedno oko, pytal chorego:
- Jak sie masz ?
Chory odpowiedzial:
-Jak widzisz !
A lekarz:
- Jesli tak sie masz, jak ja widze, to juz do polowy umarles !


- Maly fiat to jest DUZY samochod. MALE samochody to zabawki. Duze
samochody sluza do przewozu kontenerow.


Przychodzi facet do psychiatry i upiera sie ze umie latac.
Psychiatra mu oczywiscie nie wierzy ale klient sie upiera ze umie
latac... na to psychiatra juz zdenerwowany otwiera okno i kaze
facetowi latac. Facet bierze rozbieg wylatuje, robi pare kolek i
wraca do gabinetu.
Lekarz zachwycony pyta sie czy on tez moglby tak polatac. Na co
facet ze i owszem tylko trzeba szybko machac rekami.
Lekarz wyskakuje i sie oczywiscie zabija.
Na co facet: "Jak na Aniola stroza to ze mnie niezly kawal sku*"


A OTO NIEZNANY FRAGMENT POEMATU Adama M. PT.
JAK Pan Tadeusz robi? prawo jazdy:

Natenczas na dziedziniec "Polonez" siŠ wtoczy?.
Stanź?. Prychnź?. Zafuka?. Pod dw˘r siŠ potoczy?.
Wysiad? z niego pan m?ody. Každa polska dusza
Domy?la siŠ, že chodzi tu o Tadeusza.
Teraz zamknź? swe cudo, poklepa? dwa razy,
Juž do domu mia? rusza?, gdy nadszed? Gerwazy
Wraz z piŠknź Telimenź, Hrabiź, Podkomorzym,
Kt˘ry spojrza?, w˘z zoczy? i jak gdyby ožy?.
- Duže toto! Wymaga w prowadzeniu wprawy -
Rzek? i spyta? niezrŠcznie: - Grat prosto z naprawy?
- EhŠ! jŠknź? Tadeusz nieco rozelony.
- SkrzyniŠ bieg˘w zmieni?em, dwie felgi, opony
I pod?ogŠ co nieco zniszczonź przez deszcze...
Spojrza? w niebo i doda?: - A B˘g wie, co jeszcze...
- I ja wiem!- Telimena bźknŠ?a zmieszana.
- Za?ožŠ siŠ, že nowe: przeguby, membrana...-
Urwa?a, bo Protazy zbližy? siŠ w uk?onach
I rzek? z lekkim podziwem:- O, pani szkolona!
- Tak!- na to Telimena.- Kiedy? w Peterburku
Dosta?am "Prawo Jazdy". Mam je gdzie?.....

Opisy dla gg!



Śpię gdyż kocham Cię obudze się gdyż Kocham Cię:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:!!
Jesli jestes Aniołem Śmierci to na ciebie czekam...
Wszelkiej pomyślności duzo miłości moc światecznych pyszności !!
=PoCzuj KoCie RucHy DziwKo PoCzUj KoCie RuChy=
Wolę spermom kawę słodzić niż debilem się urodzić
SAmOtNa rÓżA Na PóŁcE CzEkA PrZyWoŁuJe wSpOmNiEnIa z bArDzO DaLeKa....
tylu ludzi juz zranilam tylu ludzi opuscilam jeszcze wiecej mnie zrani
MY ty GAdu GAdu, A TLen UciEKa :D
Idź sobie.. Będziesz mógł tylko o niej śnić.. Nienawidzę cię.
l

Coś dla miłośników gier!


Król Maciuś Pierwszy. Przedszkole, zabawy z przyjaciółmi


Król Maciuś Pierwszy. Przedszkole, zabawy z przyjaciółmi to już druga gra edukacyjna dla najmłodszych użytkowników komputera, która nawiązuje do popularnego, animowanego programu telewizyjnego „Królestwo Maciusia”. Opisywany tytuł stanowi pomoc dla dzieci w wieku przedszkolnym.

The Black Mirror


Black Mirror to gra przygodowa zrealizowana w klasycznym stylu, czyli znajdziemy tu tylko i wyłącznie przygodę, liczne zagadki i rozbudowaną fabułę – żadnych elementów zręcznościowych, itp. Bohaterem gry jest szlachcic Samuel Gordon, który po wielu latach powraca do swych włości w Anglii, tytułowej posiadłości Black Mirror. Ponad 12 lat temu opuścił to miejsce w nadziei, że nigdy tu nie powróci, a to za sprawą okropnego wydarzenia jakie miało tam miejsce, tzn. śmierci bliskiej mu osoby - Williama Gordona. Według oficjalnych wyników śledztwa, William zginął na skutek niefortunnego wypadku, jednakże Samuel jest jedynym, który nie wierzy, iż ta śmierć była jednie działem wypadku. Przez długie lata próbował uciec od wspomnień tego okropnego wydarzenia, jednakże ostatecznie powraca nie mogąc pozostawić tej sprawy nierozwiązanej. Nasz bohater zaintrygowany dziennikiem Williama Gordona i opisanymi tam ostatnimi dniami jego życia, odkrywa inne, mroczne fakty związane ze śmiercią Williama. Co w...

Wiem czyli nic nie wiem!


manieryzm


manieryzm [fr. maniérisme < manière ‘sposób’], termin używany w historii sztuki, przyjęty od lat 20. XX w. na określenie zjawisk w sztuce eur. XVI w. Jego zakres pozostaje dyskusyjny, zwł. gdy stosuje się go do wielorakich zjawisk artyst. w Europie poza Włochami. Najmniej zastrzeżeń budzi rozumienie manieryzmu jako nurtu w sztuce wł. ok. 1520–1600, realizującego estetyczny ideał — maniera najwyższego kunsztu oraz doskonałości formy i techniki dzieł. Sztuka ta ukształtowała się ok. 1520 w Rzymie i wkrótce rozpowszechniła na dworach wł. we Florencji, w Mantui, Parmie, a także we Francji (Fontainebleau), w środkowej Europie (Praga, Monachium) i Niderlandach (Haarlem, Utrecht). Teoria sztuki manieryzmu — antyracjonalna, antymaterialist., po części mistyczna — całkowicie odchodziła od renes. wiary w nauk. charakter artyst. poznania i odtwarzania rzeczywistości (F. Zuccari). Sztukę manieryzmu cechuje zerwanie z renes. ideałami ładu i harmonii, te...

Azerbejdżan. Historia.


Azerbejdżan. Historia. W X lub IX w. p.n.e. na skutek ekspansji Asyrii w rejonie jeziora Urmia powstało państwo Mana, jego stolicą było Izirtu, leżące w dorzeczu Dżagatu, w VII w. p.n.e. podbite przez Medów. W 550 p.n.e. weszło w skład państwa perskiego, a następnie od 334 p.n.e. — imperium Aleksandra III Wielkiego. W 330 p.n.e. wódz medyjski Atropat na południu Azerbejdżanu założył własne państwo, zwane w staroperskim Aderbadagan, po gr.ecku zaś Atropatena. Później Arabowie zaczęli używać nazwy Aderbajdżan lub Azerbajdżan. Na teren ten oddziaływały wpływy kultury hellenistycznej i perskiej. W I w. p.n.e. władcy Atropateny musieli uznać się za wasalów Armenii, następnie stała się prowincją Partii. W 224 n.e. została włączona w skład państwa Sasanidów. Za ich rządów w Atropatenie silne wpływy uzyskał manicheizm. Ziemie północnego Azerbejdżanu nazwano Albanią (Kaukaską). W wyniku arabskiej ekspansji Azerbejdżan w 1. połowie VIII w. został podporządkowany muzułmanom. Narzucany lud...

Dobre podstawy naukowe!


LIVINGSTONE


David Livingstone szkocki podróżnik i badacz Afryki, misjonarz, lekarz; 1841 przybył do Afryki początkowo łącząc pracę misyjną z odkrywaniem nowych terenów, następnie poświęcając się tylko podróżom. 1849 odkrył jez. Ngami i bagna Makarikari (ob. Makgadikgadi); 1851 przeszedł Kalahari, dotarł do górnego biegu rz. Zambezi, przez obszary źródłowe rz. Kasai i tereny nad jez. Dilolo do fortu Luanda nad O. Atlantyckim; 1855 płynąc biegiem Zambezi odkrył i nazwał Wodospad Wiktorii; wyprawę zakończył w Quelimane nad O. Indyjskim stając się pierwszym Europejczykiem, który przebył Afrykę w poprzek (z zach. na wsch.). W kolejnej wyprawie (1858) zbadał górny bieg Zambezi i jej dopływ Shire, odkrywając jez. Niasa i jez. Chilwa. 1866-73 zamierzał odkryć źródła Nilu (co mu się nie udało), ale spenetrował Afrykę Środk. i Wsch., docierając do płn. krańca jez. Tanganika, odkrył: rz. Luapulę, jez. Mueru i Bangueulu, rz. źródłową Konga - Lualabę; w Ujiji nad Tanganiką wyczerpanego wędrówką L. odnalazł ...

HUNOWIE


Hunowie, konni wojownicy podczas bitwy, barwny drzeworyt, XIX w. lud azjatycki; prawdopodobnie wywodzili się z ludu Hiung-nu, należącego do ałtajskiej rodziny językowej, zamieszkującego Mongolię wsch. i Mongolię Wewnętrzną. W III w. p.n.e. plemiona Hiung-nu przeżywały apogeum swego rozwoju, najeżdżając w tym czasie Chiny. 370 n.e. H. pojawili się na północnym przedpolu Kaukazu, atakując z powodzeniem sarmackich Alanów; 375 uderzenie H. na Ostrogotów spowodowało upadek ich państwa na stepach dzisiejszej Ukrainy, znaczna liczba Gotów dostała się pod panowanie najeźdźców; 405 H. przesunęli się na obszar dzisiejszych wsch. Węgier i zach. części Rumunii (towarzyszyły im liczne, podbite przez nich plemiona germańskie); władza H. obejmowała też zapewne ludność zamieszkującą niektóre rejony Polski (gł. południowe); 409 H. pod wodzą Uldina spustoszyli rzymską Trację, 430 cesarz wschodniorzymski Teodozjusz II zaczął wypłacać H. coroczny trybut; 434 władzę nad H. objął Attyla. Okres najbliższy...

Czas poczytać!



nań zasłużył; Czuł, że wyrządził wielką krzywdę Telimenie, Że go słusznie skarżyła, mówiło sumnienie; Lecz czuł, że po tych skargach tem mocniej ją zbrzydził; O Zosi, ach! pomyślić nie ważył się, wstydził. Pan Tadeusz 339 Adam Mickiewicz Przecież ta Zosia, taka piękna, taka miła! Stryj swatał ją! może by jego żoną była, Gdyby nie szatan, co go plącząc w grzech za grzechem, W kłamstwo za kłamstwem, wreszcie odstąpił z uśmiechem. Złajany, pogardzony od wszystkich! w dni parę Zmarnował przyszłość! Uczuł słuszną zbrodni karę. W tej burzy uczuć, jakby kotwica spoczynku, Zabłysnęła mu nagle myśl o pojedynku: "Zamordować Hrabiego! łotra! - krzyknął w gniewie. - Zginąć albo zemścić się!" A za co? Sam nie wie! I ten gniew wielki, jak się zajął w mgnieniu oka, Tak wywietrzał; znow zdjęła go żałość głęboka. Myślił: "Jeśli prawdziwe było postrzeżenie, Że Hrabia z Zosią jakieś ma porozumienie, I cóż stąd? Może Hrabia kocha Zosię szczerze, Może go ona kocha? za męża wybierze! Jakimże prawem chciałby

mu powie ksiądz, że w lasach sedelnickich ukrywa się Roman Morawiec. To wszystko. Dostanie ksiądz na rękę tysiąc złotych. No i cóż ksiądz na to? Niech ksiądz pomyśli, ile dobrodziejstw można takim tysiącem wyświadczyć. Warto chyba nad tym zastanowić się, nie? Proboszcz słuchał z rosnącym niepokojem. Ale jeszcze nie dowierzał. Zbyt dobrze znał zło, aby mógł łatwo obarczać nim człowieka. Wiedzieć, że jest zło, i wiedzieć, że jest człowiek zły, cóż za różnica! - Więc jak będzie? Zgadza się ksiądz? - Po cóż pan to mówi? - rzekł cicho. - Po co? Zniecierpliwienie i pogarda zabrzmiały w głosie Morawca. - Ksiądz chyba gra komedię albo jest bardzo naiwny? - Niech pan zaczeka! - zawołał proboszcz, słysząc, że tamten odchodzi. Morawiec odwrócił się. - Teraz ja księdza spytam: po co? Na co mam czekać? Cóż my sobie możemy mieć do powiedzenia? Zresztą ani pora, ani miejsce, ani dość opłakany stan, w jakim się znajdujemy, nie nadają się do rozmów. Dobranoc księdzu. I radzę nie zapominać o tysiącu! -

ogródku. Szukałam wzrokiem naszej paczki, ale najwyraźniej nie było nikogo. Czyżbym przyszła zbyt wcześnie? Ale nie! Na kościele zegar wybijał dziesiątą. Podeszłam bliżej. Od stolika podniósł się bardzo wysoki chłopiec i szybko przesunął do wejścia. Przyjrzałam mu się i nagle wszystko minęło. Cały niepokój i trema. - Mater Dolorosa! Tomek, jaki ty jesteś wielki! - zawołałam zaskoczona. A więc to w nim kochałam się w ciągu ubiegłego lata i kilku tygodni jesieni! - A gdzie reszta? - spytałam, kiedy usiedliśmy pod czerwonym parasolem. - Mają przyjść za pół godziny! Celowo prosiłem, żebyś przyszła wcześniej... Roześmiałam się według przykazań mamy, bo czułam się jednak trochę nieswojo. - Masz do mnie jakiś interes? - zapytałam. - Interes? Nie... Czy ja wiem zresztą... Zwyczajnie, chciałem cię przeprosić! - Za co? - Nie pisałem do ciebie. - Ależ... to w ogóle nieistotne! Nieistotne! A ile się namartwiłam brakiem wiadomości od niego, dopóki na imieninach Baśki nie poznałam Marka! - Przecież
bolek nadajepodrywanie kobiet Przeprowadzki teleskopy rusztowania aluminiowe doładowania dominanta figiel kino dotacje wolne zawody