|
|
Wybrane okazje aukcyjne!
karta graficzna ATI, FireGL , 128MB, PCI-E,od 1zl@ (numer 311286865) używane komputery Opis: o nas | inne nasze aukcje TOTALNA MEGA REWELACJA !@@ WYPRZEDAŻ @@Prawdziwa okazja, aby upolować kartę za śmiesznie niskie pieniadze.41 sztuk kart graficznych od 1zł Banalnie proste: za ile wylicytujesz za tyle kupujesz! UWAGA!!!Mamy zasadę, że nie odwołujemy ofert! Nigdy. Więc jeśli nie jesteś pewien, czy chcesz kupić, nie licytuj! Proszę również nie zadawać pytań typu: "za ile pójdzie w kup teraz". Aukcja bez ceny minimalnej, sprzedamy za taką cenę jaka będzie wylicytowana!ATI FireGL V3100 - 128MB typ złącza: PCI-Express x16 producent chipsetu: ATI wielkośc pamięci: 128 MB typ zastosowanej pamięci: DDR (128bit) rodzaj wyjść/wejść: wyjście DVI wyjście D-Sub FireGL V3100 - innowacyjne rozwiązanie dla komputerów, karta zbudowana w oparciu o profesjonalny chip FireGL V3100.ATI Fire GL V3100: 128 MB; 128 bity, Bandwidth 6,4 GB/sec, 6 równoległych matryc przetwarzania geometrii, DVI+VGA; 200 M lini pionowych ...IRYGATOR STOMATOLOGICZNY - Próchnica nie ma szans (numer 309878896)
EUROHAND24ul. Kupiecka 70B lok. 165-058 Zielona GóraE-mail: eurohand24@wp.pltelefony792 43 71 43792 43 72 43Kontakt telefoniczny w godzinachpn-pt 8:30 do 16:30sobota 9:30 do 14
Wszystkie wysyłki realizujemy przesyłką priorytetową.Przedpłata: 12,50plnPobranie: 17,50 plnOdbiór osobistytylko po uprzednim ustaleniu telefonicznym Zobacz mapkę
BRE BANK ( mBank )31 1140 2004 0000 3102 4777 2482
Witamy !
Urządzenie z tej aukcji w sposób znaczący przyczynia się do zmniejszenia chorób zębów i dziąseł
IRYGATOR STOMATOLOGICZNY Z DYSZAMI CZYSZCZĄCYMI I CZYSZCZĄCO MASUJĄCYMI- URZĄDZENIE DO WYPŁUKIWANIA PRZESTRZENI MIĘDZYZĘBOWYCH WODĄ Z MIKROBĄBELKAMI POD CIŚNIENIEM
Znakomite urządzenie do higieny jamy ustnej. Badania dowodzą, że regularne stosowanie irygatora zmniejsza ryzyko próchnicy i choroby dziąseł. Woda pod ciśnieniem zmieszana z mikrobąbelkami powietrza skutecznia usuwa płytkę bakteryjną docierają nawet w te miejsca gdzie zwykła szczoteczka...
Kącik dowcipnisia!
- A to: male, zielone i szybko sie kreci? - Zaba w sokowirowce.
Jada dwie dziewczyny w autobusie, tez jest straszny tlok. Jedna mowi: - Wiesz, chyba zajde w ciaze. - Tak! A z kim? - Nie wiem, nie chce mi sie obrocic.
Kierownik budowy widzi, ze jeden z podleglych mu lu- dzi taszczy na plecach worek cementu. - Hej, Wisniewski, a nie wygodniej by bylo na taczce? - Probowalem panie kierowniku, ale mnie kolko w plecy uwiera.
Fredek lezy ciezko chory. W odwiedziny przychodzi kolega Hipek i zastaje zone zalamana, zalana lzami. - Ach, panie Hipolicie, Fredek lezy w agonii, doktorzy nie robia zadnej nadziei. - Czy bardzo cierpi? - Fizycznie nie, ale moralnie cierpi jak skazaniec. Wie, ze jest ciezko chory i boi sie panicznie smierci. Pan moglby podniesc go nieco na duchu. - Dobrze sprobuje. Hipek otwiera drzwi do pokoju chorego i tubalnie wola: - Serwus, Fredek! Umrzemy sobie, co?
Siedza dwaj wedkarze i lowia ryby. Tak niefortunnie zarzucili wedki, ze zaczepili o hol narciarza wodnego i tanten poszedl pod wode. Rzucili sie na ratunek. Wyciagneli go, robia sztuczne oddychanie. W pewnej chwili jeden z nich mowi: - Ty, to chyba nie ten. - Czemu tak sadzisz? - Bo tamten mial narty, a ten ma lyzwy...
Szwejk zwiedza schron pod Kremlem. Pokazuja mu rozne rzeczy i inne zdobycze przodujacej sily miedzynarodowego etc. Dochodza do najwazniejszego miejsca: --A tu Szwjku widzisz trzy guziki: czerwony, zolty i niebieski. Jak nacisniemy niebieski - bum! Nie ma Ameryki, naciskamy zolty - bum! - Nie ma Chin. Naciskamy czerwony - bum! Na swiecie zostaje tylko zwiazek radziecki. (sp - Freudian slip). Szwejk drapie sie po glowie i mowi: --To mi przypomina historie Kuby Ptrlicki z Pardubic, ktory tez mial trzy kolorowe nocniki pod lozkiem, ale jak raz wracal pijany do domu to sie zesral na schodach!
-Czym sie rozni dlugopis od prezerwatywy? -Wkladem.
woody2
It's not that I'm afraid to die. I just don't want to be there when it happens. -- Woody Allen.
tampons
What can you use used tampons for? Tea bags for vampires.
religia4
Jezus z Maryja szli przez pustynie z karawana. Lecz napadli ich zbojcy, wiec maryja tak mowi: M: Dobrzy zbojcy. Pusccie karawane a nas za to zbijcie. Zbojcy: Dobrze. No i oczywiscie porzadnie sprali Maryje i Jezusa. Jak juz bylo po wszystkim, Jezus wstal i powiedzial: J: Matkaaaa..... ! Ty jak cos pierdolniesz ....
Opisy dla gg!
jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie
Insured by Mafia, you hit me- we hit you
Dzieciństwo jest błogosławieństwem !!! / nie chce nie chce nie chce !
ZabijSięJużDziśSkruciszSobieCierpienieAdostanieszZbawienie....
Freu dich nicht zu fruh!
Hello, is it me you
Sex to zdrowie puki stara się niedowie!!! :D
Tylko miłość jest silą, co złagodzić może ból świata.
> Ból jest dobrym nauczycielem, ale mało, kto chce być jego uczniem <
..żaden facet nie da mi tyle radości, co kinder niespodzianka..
Coś dla miłośników gier!
Gothic II: Noc Kruka The Night of the Raven to oficjalne rozszerzenie do jednej z najpopularniejszych gier role-playing 2002 roku, czyli Gothic II. W przeciwieństwie do innych dodatków, gdzie zazwyczaj dostajemy do dyspozycji jedynie nowe obszary czy przedmioty, twórcy z zespołu developerskiego Piranha Bytes poszli o krok dalej do podstawowej wersji gry wpleciono nową, rozbudowaną historię praktycznie niezwiązaną z główną fabułą Gothic II. Postarano się również o znaczne zmodyfikowanie już istniejącego świata (nie oznacza to jednak zmiany położenia kluczowych lokacji, tylko rozbudowanie ich oraz pojawienie się wielu dodatkowych sekretów, itp.). Zastosowane rozwiązanie wymusza na posiadaczach dodatku przechodzenie całego programu od początku (wszystkie save'y z samego Gothic II stają się bezużyteczne po zainstalowaniu dodatku). Z drugiej strony jednak patrząc, liczba nowości czy implementowanych poprawek w pełni rekompensuje tę niedogodność.The Neverhood The Neverhood to wesoła gra przygodowa posiadająca wiele elementów logicznych, oparta na pomyśle zaczerpniętym z filmu Neverhood Chronicles. Unikalny graficzny świat gry powstał w głowie Douga TenNapela, twórcy Earthworm Jim, oraz wytwórni filmowej DreamWorks Interactive.
Wiem czyli nic nie wiem!
Francja. Literatura.
Francja. Literatura. Literaturę fr. cechują bogactwo, różnorodność gatunków i form, harmonijny rozwój. W średniowieczu przodowała poezja epicka (XIXIII w.): eposy rycerskie (chansons de geste) ze słynnym arcydziełem Pieśń o Rolandzie, romanse bretońskie opiewające króla Artura (Chrétien de Troyes), Tristana (Tristan i Izolda) itp., oraz romanse antyczne. Poezję liryczną uprawiali wędrowni trubadurzy i truwerzy. Parodystyczny obraz społeczeństwa dawały fabliaux rymowane bajki o inspiracji lud., z których wyrósł znany cykl związany tematyką zwierzęcą (Roman de Renart XIIXIII w.). Schyłek średniowiecza sprzyjał powstawaniu poematów dydaktycznych (Roman de la Rose Guillaumea de Lorris i Jeana de Meung). Teatr reprezentowały misteria, grane przez bractwa rel., oraz komedie pod postacią fars, moralitetów itp. Wybitna liryka F. Villona (XV w.) zamknęła ten okres literatury francuskiej. Renesans przyniósł reformę poezji podjętą przez P. de Ronsarda i ugrupowani...cesarz,
cesarz, władca cesarstwa, tytuł monarszy wywodzący się od jednego z członów imienia Gajusza Juliusza Cezara (Cezar); łac. Caesar stanowiło jego przydomek rodowy (cognomen), noszony również przez Augusta (jako adoptowanego syna Cezara) i odtąd używany jako element tytulatury (imienia) władców państwa rzym. (cezar). Chociaż nie był to ich jedyny ani najważniejszy tytuł (august, imperator, princeps), w niektórych językach w tym po polsku (także np. po niem. Kaiser) przyjął się jako określenie władcy państwa rzym. oraz najwyższy tytuł monarszy; w in. językach jako nazwa tej godności utrwaliły się formy pochodzące od rzym. tytułu imperator (np. fr. lempereur, ros. impierator, ang. emperor).Od podziału państwa rzym. 395 tytuł c. odnoszony jest do dwóch władców: cesarstwa zachodniorzym. (do 476) i wschodniorzym. (bizant., do 1453). Po upowszechnieniu się chrześcijaństwa w państwie rzym. jego władcy rościli sobie prawo do władzy nad wszystkimi chrześcijanami; cesarze biz...
Dobre podstawy naukowe!
KRAKÓW Kraków, Wawel
Kraków, Nowa Huta, kościół Arka
Kraków, ul. Kanonicza
Kraków, budynek Teatru Starego
Kraków, Sukiennice na rynku
Kraków, Wawel
Kraków, kościół św. Andrzeja
miasto wojewódzkie w płd. Polsce, nad Wisłą; stol. woj. małopolskiego; podzielone adm. na 18 dzielnic; 756 tys. mieszk. (2006); wielki ośr. nauk. i kult.; kilkanaście szkół wyższych: Uniw. Jagielloński (zał. 1364 p.n. Akad. Krakowska), AGH, ASP, PWST, Politechnika, PAT, AWF i inne; Oddział PAN, od 1990 także siedziba reaktywowanej PAU; wiele inst. nauk.; Biblioteka Jagiellońska; teatry dramatyczne (Teatr Stary, Teatr im. J.Słowackiego, Teatr STU), muz. (opera, operetka), lalkowe; filharmonia, kabarety (m.in. Piwnica pod Baranami), ośr. TV, redakcje wielu gazet i czasopism (w tym miesięcznika "Znak" i „Tygodnika Powszechnego") i sieci radiowych (m.in. radia RMF); wiele muzeów (Narodowe z galerią w Sukiennicach, Czartoryskich, biograficzne Matejki, Wyspiańskiego, Mehoffera); miejsce licznych krajowych i m...EGIPT STAROŻYTNY Egipt starożytny: Sfinks i piramida Cheopsa w Gizie
Egipt starożytny: Abou Simbel, posągi faraona Ramzesa II
w starożytności (IV tysiąclecie p.n.e. - 641 n.e.); kraj rozciągający się wzdłuż Nilu (od 1 katarakty) po M. Śródziemne. Podstawą gospodarki było rolnictwo (prosperujące dzięki wylewom Nilu); ludność chamito-semicka, powstała z nawarstwiania się plemion protosemickich na różnorodną etnicznie ludność rodzimą. W dziejach E.S. wyróżnia się Okres Przeddynastyczny (ok. 3600-2850): drobne księstwa z czasem połączone w dwa państwa - Dolny Egipt (delta) i Górny Egipt (Memfis-Syene), zjednoczone ok. 2850 przez Menesa, zał. I dynastii. Stare Państwo (ok. 2850-2052): władca (faraon) o atrybutach boskich, wyposażony we władzę absolutną, administrujący krajem poprzez rozbudowany system urzędników; widomą oznaką potęgi faraonów były ich grobowce - piramidy (najstarsza pochodzi z okresu III dyn., ok. 2686 p.n.e., najmłodsze są o ok. 900 lat późniejsze); ziemia w dzierżawie chłopów (czyns...
Czas poczytać!
rokami, będzie pokrzykiwać wesoło, a gdy mały uniesiony ramionami ojca wysoko pod sam prawie sufit zbudzi się, cóż za radość widzieć jego oczy ożywione i ciekawie patrzące dokoła.
Nagle Józik żałośnie zakwilił. I byłby się przebudził, gdyby Taisa szybko go nie uspokoiła lekkim kołysaniem. Śpij, maleńki, śpij... Nie zanuciła jednak w obawie, że głos może spłoszyć dziecku sen. Usłyszała tylko melodię. I jednocześnie zdała sobie sprawę, że piosenka, którą od lat śpiewają dzieciom wszystkie matki tych stron, istnieje w niej niezmiennym i uporczywym rytmem od wielu godzin. Znała ją od dzieciństwa. Sama ileż razy tymi łagodnymi i pełnymi tęsknoty dźwiękami usypiała Józika. A przecież tylekroć słyszane - prawdziwie usłyszała je po raz pierwszy dopiero ubiegłej nocy.
Gdy w pewnej chwili dobiegł ją jęk Siemiona, wówczas zdecydowała się. Instynkt podszepnął jej, iż w podobnej godzinie, kiedy świat zostaje rozdarty i kona w strzępach, tylko pewność bliskiej śmierci odegna od człowieka rozpacz.
zostały tylko różowe, a skoro nie ma nici, to igły mu na nic. Kupię nieco później i dostanie po południu. Przyjął informację bez protestu, ale z bardzo ponurym wyrazem twarzy.
Kupując przy okazji kosmetyki, zastanawiałam się, czy w miejsce mydła nie powinnam nabyć na przykład ługu i otrębów. Przy tej ilości dziwactw Basieńki moje stosunkowo normalne postępowanie może mu się wydać podejrzane. Niewątpliwie Basieńka czuła się swobodniej, niemniej jednak jakiś głupi wybryk będę musiała wykombinować.
Otrzymawszy upragnione igły i nici w nowym pudełku z Cepelii, mąż nie okazał żadnego zdziwienia. Wyglądało na to, że wszystko jest w porządku. Ulga, jakiej doznałam po kolejnych wstrząsach, osłabiła mi władze umysłowe i nawet nie zastanawiałam się nad tym, że coś za łatwo to wszystko idzie...
Z kamiennym spokojem przyjęłam obecność rudego debila, siedzącego w kucki za oknem. Zaglądał do środka, patrzył mi na ręce, kiedy kontynuowałam kółka i półksiężyce i rytmicznie ruszał rozlazłą gębą. Albo
czole i na policzkach. Przypomniał mi się nasz Julek, który kupował litry olejków dla Marianny. Spojrzałam na Marcina. Ściągnął brwi, zmarszczył nos i bez cienia entuzjazmu wklepywał mi krem czubkami palców.
- Nawet fachowo... - przyznałam.
- Moja mama zawsze tak robi... - roześmiał się.
- Twoja mama jest bardzo ładna!
- Prawda? - ucieszył się. - Ja też tak uważam! Jest chyba nawet wyjątkowo przystojna! I jest dobra, wiesz? - powiedział ciepło. - Nie masz pojęcia, jaka ona jest dobra!
- Robi wrażenie wymagającej. Nie wiem, może się mylę?
- Jest wymagająca, ale to wypływa z czego innego... Staram się zrozumieć jej wymagania, chociaż chwilami to diabelnie trudna sprawa. - Wytarł palce w bibułkę. - Czy mniej cię teraz pali twarz?
- O wiele mniej!
- Nie siedź dziś więcej na słońcu, Mada. Może byśmy po obiedzie poszli do lasu poszukać gałęzi, jak myślisz?
Lubiliśmy oboje podmokłe łąki, które z jednej strony jeziora ciągnęły się szeroką płaszczyzną, intensywnie zielone, rozległe, sięgające a
|