|
|
Wybrane okazje aukcyjne!
Koniec z rdzą - CORR-Active! Antykorozja! (numer 380445624)
DANE KONTAKTOWE
RAFAŁ BARAŃSKITel. kom.: 694141549GG: 975120E-mail: rafal@corractive.plWWW: www.corractive.pl
Do każdego zakupu wystawiamy fakturę VAT.
Zajmujemy się sprzedażą hurtową i detaliczną farb antykorozyjnych podkładowych oraz nawierzchniowych.Produkty oferowane przez naszą firmę mają charakter przemysłowy.Jeżeli potrzebujesz konkretnego koloru podkładu oraz nawierzchni, możemy wykonać go dla Ciebie według wzornika RAL lub NCS. Minimalne zamówienie w wybranym kolorze wynosi 2000 litrów, a czas oczekiwania jest uzależniony od stanu magazynowego oraz wybranej opcji dostawy (2-30 dni).
KOSZT DOSTAWY(doliczany do ceny farby):
Paczka
Ekonomiczna
Priorytetowa
do 1 kg
7,50 zł
9,00 zł
do 2 kg
9,00 zł
10,50 zł
do 5 kg
10,50 zł
12,00 zł
do 10 kg
16,00 zł
18,50 zł
do 15 kg
20,00 zł
22,00 zł
do 20 kg
28,00 zł
31,00 zł
do 30 kg
31,00 zł
34,00 zł
ponad...JEDYNA! NOWA! Białe KIMO! Len, stójka, napy! XL (numer 382034059)
Biała koszula Kimo - XL
- nowy model! niepowtarzalny wyrób, jedyny w swoim rodzaju!
- wygodny, luźny krój, wysokiej jakości tkanina lniana w kolorze białym
- koszula po wykonaniu jest zmiękczana i wykurczana dla podwyższenia komfortu użytkowania
- usztywniana stójka i mankiety - zawsze dobry wygląd!
- zapinana na praktyczne napy, nie rozpinają się same podczas noszenia, jednak koszulę rozpina się natychmiast odpowiednio mocnym szarpnięciem!
- dostępne rozmiary od M do 6XL (tabelka rozmiarów) na innych naszych aukcjach - kliknij i zobacz inne lniane aukcje...
- ta aukcja dotyczy rozmiaru XL
Wysoka
jakość
Jakość wyrobów sprawi, że po pierwszym zakupie
przywiążesz się do marki lniane-pl
Wszystkie nasze produk...
Kącik dowcipnisia!
Przychodzi facet do lekarza. - Panie doktorze, sikam alkoholem. - Dziwne - mowi lekarz biorac do reki szklaneczke. - Prosze tu nasikac. Po chwili lekarz wacha napelniona szklaneczke i stwierdziwszy, ze pachnie alkoholem wypija jej zawartosc. - Nieprawdopodobne! Prawdziwy alkohol! Sprobujmy jeszcze raz! Po raz drugi szklaneczka napelnia sie, a lekarz wypija jej zawartosc. - Wie pan co? No to na trzecia nozke! Facet : - O, nie! Tym razem, to juz z gwinta!
Przychodzi kobieta do sexshopu i mowi: - poprosze sto penisow. ekspedient: - co? - chujow sto!!!
- Dlaczego ostatnio wszyscy w Wźchocku byli ubrani od?witnie? - Bo w nocy by?a burza i my?leli, e przyjedzie fotograf.
- Panie kelnerze, niech pan uwaza! Pan trzyma swoie palce w moiej zupie! - Niech pan sie o mnie nie martwi, przeciez to chlodnik.
RECE W noc poslubna pan mlody nie sprawdzil sie jako mezczyzna. Pani stara sie jak moze, wreszcie zniechecona stwierdza: - Wiesz, juz nie moge. Rece mnie bola. - Jak sie ma chore rece, to sie nie wychodzi za maz!
W 1968 roku mala kawa podrozala z zelaznych 3.60 na 4.80. Podobno jakis kretyn powiedzial Gomulce, ze kawa to towar importowany.
Teraz jest wiosna wiec machniom o milosci: - O czym marzysz kochanie? - pyta sie jej kochanek podczas stosunku. - Zeby ci slon na tylek nadepnal! - ona na to.
Wpado chop na stacyje i pado: "Dajom mi wartko bilet, ja?". Kasjer: "A dokad?" Chop pado: "A co ich to obchodzi kaj jo jade!".
Jak by ktos sie na kogos zdenerwowal, to sluze sciagawka, co moze mu powiedziec. Wybierajcie!!! :-)
ty swinski ryju, ty swinski ogonie, ty swinska nozko, ty golonko, ty faldo, ty grubasie, ty pyzo, ty klucho, ty kicho, tyflaku, ty pulpecie, ty zlobie, ty gnomie, ty glisto, ty cetyncu, ty zarazo pelzakowa, ty gadzie, ty jadzie, ty ospo-dyfteroidzie, ty pasozycie, ty trutniu, ty tradzie, ty swadzie, ty hieno, ty szakalu, ty kanalio, ty katakumbo, ty hekatombo, ty przykry typie.
ty koszmarku, ty bufonie, ty farmazonie, ty kameleonie, ty choragiewko na dachu, ty taki owaki,ty ni w piec ni w dziewiec ni w dziewietnascie, ty smutasie, ty jaglico, ty zacmo, ty kaprawe oczko, ty zezowate oczko, ty kapusiu, ty wiraszko, ty slipku, ty szpiclu, ty hyclu, ty przykry typie.
ty kicie, ty kleju, ty gumozo, ty gutaperko, ty kalafonio, ty wazelino, ty gliceryno, ty lokaju,... - Czym rozni sie rosyjska prostytutka od pizzy? - Tym, ze pizze mozna zamowic bez grzybow.
- Dlaczego do Wachocka jezdzi szklany autobus? - Bo kazdy chce siedziec przy oknie!
Opisy dla gg!
Wśród ludzi jest się także samotnym...
Kochaj póki serce bije bo każdy z nas dla milości żyje.....
CzEmU KaŻdE SzCzĘśCiE MuSi SiĘ GdZiEś KoŃcZyĆ...DlAcZeGo TaK JeSt ??
people often talk about how great Love is,but thats bullshitLoveHurts
Ej...koleś spierdalaj!!
...to minie... ...ale kiedy... ;(
coś mi smutno coś nie tak to nie ciebie jest mi brak
otek,piesek,hipopotam - wszyscy wiedza ze coie KOCHAM !
jak sie niema co sie lubi to sie lubi co sie niema
kopaj skina, kopaj równo, chociaż wiesz, że kopiesz gówno
Coś dla miłośników gier!
Nowe Szaty Króla Nowe Szaty Króla to zręcznościowa gra platformowa oparta na motywach znanej baśni Hansa Christiana Andersena o tym samym tytule. Gracz staje się królem podstępnie zamienionym w Lamę przez swoją doradczynię Izmę i wypędzonym z własnego królestwa. Teraz musi wrócić, odzyskać utracone królestwo i ludzką postać. Do przejścia czeka osiem rozległych krain tematycznych przenoszących nas m.in. na pustynię i w środek dżungli. W zakres każdej z owych ośmiu scenerii wchodzi kolejnych kilka poziomów. Tradycyjnie w tego typu grach rozgrywka składa się w głównej mierze z pokonywania przeszkód, biegania, skakania i zbierania różnych fantów. Twórcy wprowadzili też kilka elementów urozmaicających i zapobiegających znużeniu, tj. ściganie się z niezbyt przyjaźnie nastawionym oponentem podczas zjazdu z górki, rzucanie kryształkami do ruchomego celu, itp. Gra dostosowana została do możliwości i potrzeb najmłodszych graczy, odznacza się bardzo prostym i intuicyjnym sterowaniem oraz dobrą i miłą dla oka opra...Nightbreed: The Action Game Nightbreed: The Action Game to gra zręcznościowa, oparta na fabule filmu pod tym samym tytułem, który wyreżyserował wybitny twórca horrorów Clive Barker. Opowiada ona historię Aarona Boonea, podejrzanego o serię morderstw młodzieńca, który męczony przez koszmary, trafia na ponure i zdewastowane cmentarzysko. Okazuje się, że tuż pod nim leży fantastyczna kraina Midian, zamieszkana przez potwornie wyglądających ludzi, znajdujących się w połowie drogi pomiędzy niebem a piekłem. Chcąc nie chcąc, Boone staje się ich sprzymierzeńcem i wkrótce potem, już jako mistyczny wojownik staje do walki z prawdziwym seryjnym mordercą oraz jego fanatyczną bandą oprychów.
Wiem czyli nic nie wiem!
Polacy mistrzowie olimpijscy
Olimpijskie igrzyska polscy mistrzowie olimpijscy Polacy mistrzowie olimpijscy Rok Mistrz Dyscyplina 1928 Halina Konopacka lekkoatletyka 1932 Janusz Kusociński lekkoatletyka 1932 Stanisława Walasiewicz lekkoatletyka 1952 Zygmunt Chychła boks 1956 Elżbieta Duńska-Krzesińska lekkoatletyka 1960 Zdzisław Krzyszkowiak lekkoatletyka 1960 Ireneusz Paliński podnoszenie ciężarów 1960 Kazimierz Paździor boks 1960 Józef Szmidt lekkoatletyka 1964 Waldemar Baszanowski podnoszenie ciężarów 1964 Józef Grudzień boks 1964 Egon Franke szermierka 1964 Marian Kasprzyk boks 1964 Jerzy Kulej boks 1964 Józef Szmidt lekkoatletyka 1964 sztafeta kobiet 4 × 100 m lekkoatletyka 1968 Waldemar Baszanowski podnoszenie ciężarów 1968 Irena Kirszenstein-Szewińska lekkoatletyka 1968 Jerzy Kulej boks 1968 Jerzy Pawłowski szermierka 1968 Józef Zapędzki strzelectwo 1972 Władysław Komar lekkoatletyka 1972 ...Polska. Ludność. Regiony i grupy etnograficzne
Polska. Ludność. Regiony i grupy etnograficzne Zasadniczy trzon ludności Polski stanowi ludność wywodząca swoje pochodzenie od zachodniosłow. plemion, zamieszkujących dorzecza Wisły i Odry w czasach kształtowania się państwa polskiego. Więź państw., wspólnota języka i bliskość kultury tych plemion spowodowały rozciągnięcie na ogół mieszkańców ziem Polski nazwy odnoszącej się początkowo do plemienia, które narzuciło innym swą hegemonię (łac. Poloni od pol. Polanie, później Polacy). W obrębie terytorium Polski przetrwał, z niewielkimi zmianami, co najmniej do końca XVIII w. związany z odrębnościami plemiennymi podział na regiony, które charakteryzują również rozbieżności w rozwoju gosp. i kulturalnym. Są to długo utrzymujące swoistą kulturę (również gwary) następujące dzielnice kraju: 1) Wielkopolska w dorzeczu Warty, pierwotne terytorium Polan; 2) Śląsk w dorzeczu górnej Odry; jako zwarty region ukształtował się dopiero w granicach państwa pol. z terytoriów drobniejszyc...
Dobre podstawy naukowe!
WAWEL Wawel, Kraków
Wawel, Kraków
wzgórze w centrum Krakowa, w zakolu Wisły, na jej lewym brzegu; wys. 228 m., zbudowane ze skał wapiennych; w zach. zboczu jaskinia - Smocza Jama, ze słabo zbadanymi korytarzami bocznymi; na szczycie wzgórza wielki zespół zabytkowych budowli, z zamkiem królewskim (do czasów przeniesienia stol. do Warszawy gł. rezydencja królów polskich) i katedrą (od koronacji króla Władysława Łokietka 1320 i jego pogrzebu 1333 miejsce koronacji królów polskich i ich wiecznego spoczynku - do Stanisława Augusta Poniatowskiego, którego koronacja odbyła się w katedrze w Warszawie, a pochówek w Wołczynie). Pierwsze ślady osadnictwa na W. pochodzą z okresu neolitu i epoki brązu; VIII-IX w. gród Wiślan; od IX w. wznoszono na wzgórzu wawelskim budynki mieszkalne władców i ich dworu, obiekty sakralne oraz budynki mieszkalne dla ludzi związanych z kultem rel., umocnienia. Do połowy X w. wszystkie budowle na W. były drewniane; potem pojawia się architektura murowana; badania z lat ...CHAGALL Marc Marc Chagall, Ja i wieś, 1911
malarz i grafik franc. pochodzenia ros. (wywodził się z rodziny żydowskiej zamieszkałej w Witebsku); po studiach w Petersburgu wyjechał do Paryża, 1914-22 przebywał w Witebsku i w Moskwie, potem ponownie we Francji, w czasie II woj. świat. schronił się w USA i Meksyku. Obrazy z okresu pierwszego pobytu w Paryżu w duchu kubizmu i orfizmu (w kolorystyce), łączą elementy fantastyczne i symboliczne (Ja i wieś, Szabas, Skrzypek). W Rosji po wybuchu rewolucji został komisarzem sztuk pięknych w Witebsku, założył tam szkołę artystyczną, współpracował jako scenograf z teatrem żyd. w Moskwie. Po powrocie do Paryża rozwinął własny styl, stworzył niepowtarzalny malarski świat, w którym wspomnienia dzieciństwa mieszają się z wątkami z marzeń, snów i baśni oraz elementami rzeczywistości (Kochankowie w bzach, Kogut i zakochani, Kwiaty nad Paryżem, Akrobatka, Cyrk); tworzył też obrazy o tematyce rel. (Ukrzyżowanie), portrety, ilustracje do książek (Bajki Lafontaine'a),...
Czas poczytać!
.
Nie zaniepokoił się tym odkryciem. Jest noc - pomyślał tylko. Nawet go to nie zainteresowało, w jaki się tu sposób dostał. Zamknął z powrotem powieki i tak leżał dłuższą chwilę.
Dopiero szum wiatru i głosy uświadomiły mu pomyłkę. Od razu przypomniał sobie minioną godzinę, wszystko aż do ostatniego błysku przytomności. Cóż za historia! Lęki, widziadła, urojone rozmowy, gorączkowa maligna, stek chorobliwych bredni. Stwierdzał to jednak obojętnie, bez wzruszenia, jakby w tym wszystkim nie brał bezpośredniego udziału, lecz pozostawał z daleka w roli widza.
Czuł się zresztą teraz znacznie lepiej. Gdy usiadł, nie zakręciło mu się w głowie, minął również męczący bezwład ciała, które chociaż dalekie od sprężystości, pozwalało już przecież sobą kierować. Pierwszych kilka ruchów wykonał sztywno i niepewnie, jakby był manekinem. Jeszcze nie dowierzał. Ale gdy wyprostował się i stanął na nogach, wstąpiła w niego otucha. Nie bez złośliwej uciechy pomyślał o policjantach, których tak zręcznie um
nny. Dopiero gdy na nią spojrzał, ogarnął go gniew. Siedziała na łóżku wśród porozrzucanej i zmiętej pościeli, z podwiniętymi pod siebie nogami, skulona, w koszuli tylko.
Litowka poczerwieniał.
- Dlaczego nie ubierasz się?
Widząc, że Anna nie rusza się, podszedł do niej zaciskając pięści.
- A może chcesz po mordzie? Zapomniałaś już widocznie, jak to smakuje? Podnieś się.
Zapieniony, kopnął z rozmachem w żelazne obramowanie łóżka. Anna wolnym ruchem, jakby ocknęła się ze snu, podniosła głowę. Nie powiedziała jednak ani jednego słowa, siedziała tak samo jak wpierw skulona, z zaciśniętymi wargami i twarzą tak poszarzałą, iż robiła wrażenie martwej. Ale gdy Litowka bełkocąc coś pod nosem nachylił się i zamierzył się ręką do uderzenia, oczy Anny, dotychczas nieruchome, rozszerzyły się nagle i w głębi ich, jakby prąd popłynął od mrocznego spodu, drgnął zły, nienawistny blask.
Litowka stał z podniesioną pięścią, bał się jednak poruszyć. Zabije mnie, jeśli ją teraz uderzę - pomyślał. I choci
ali ją żołnierze, wiara się skupiła
Wkoło mistrza; słuchają, wspominają sobie
Ów czas okropny, kiedy na Ojczyzny grobie
Zanucili tę piosnkę i poszli w kraj świata;
Przywodzą na myśl długie swej wędrówki lata
Pan Tadeusz 525
Adam Mickiewicz
Po lądach, morzach, piaskach gorących i mrozie,
Pośrodku obcych ludów, gdzie często w obozie
Cieszył ich i rozrzewniał ten śpiew narodowy.
Tak rozmyślając, smutnie pochylili głowy.
Ale je wnet podnieśli, bo mistrz tony wznosi,
Natęża, takty zmienia, cóś innego głosi.
I znowu spójrzał z góry, okiem struny zmierzył,
Złączył ręce, oburącz w dwa drążki uderzył:
Uderzenie tak sztuczne, tak było potężne,
Że stróny zadzwoniły jak trąby mosiężne
I z trąb znana piosenka ku niebu wionęła,
Marsz tryumfalny: "Jeszcze Polska nie zginęła!"
"Marsz, Dąbrowski, do Polski!" - I wszyscy klasnęli,
I wszyscy "Marsz Dąbrowski" chorem okrzyknęli!
Muzyk, jakby sam swojej dziwił się piosence,
Upuścił drążki z palców, podniosł w górę ręce,
Czapka lisia spadła mu z głowy na ra
|